Tytuł tego wpisu może trochę przerażać, ale też nie jest bezcelowy.
Wielu z was pewnie jest przerażonych, niepewnych swoich działań, i nie do końca wie co i jak robić.
Skąd taki tytuł posta, a no dlatego że, w pierwszych tygodniach tuż po porodzie ojciec musi robić wiele rzeczy wokół mamy i maleństwa. Rzeczy, które robiliście razem np: sprzątanie, gotowanie czy zakupy, przez pierwsze kilka tygodni po porodzie będzie na głowie taty.
i nie dlatego chodź głównie, mama cała swoją uwagę będzie skupiała na dziecku, poza tym w zależności od rodzaju porodu (poród naturalny, czy cesarskie cięcie), mama będzie po prostu obolała. I póki wszystko się nie zagoi to większość obowiązków spływa na Ciebie.
Nie chodzi tu o to aby was, drodzy Tatusiowie, straszyć czy przestrzegać ale o przedstawienie faktów i stanu rzeczy, które po narodzinach dziecka, to tata musi wykonać.
Jakie to są rzeczy i czego należy dopilnować opiszę w dedykowanym poście.
Przeważnie jest tak, że tata spędza z noworodkiem pierwsze kilka dni, bierze od razu urlop tacierzyński czy też jest na zwolnieniu na opiekę nad matką (np: jeżeli jest po cesarskim cięciu) ale później musi chcąc nie chcąc wrócić do Pracy. Tak więc to tata, pracuje i zarabia dbając o zapewnienie bytu rodzinie, pielęgnuje swoją rodzinę ze strony finansowej. Większość ojców generalnie podchodzi do swoich dzieci z dystansem. Psychologiem nie jestem ale, z przeczytanych artykułów kilku mądrych głów wynika to z pewnego rodzaju lęku przed bawieniem się z tak małą dzieciną, w obawie, iż może wyrządzić krzywdę. Jak dla mnie takie rozumowanie tatusiów jest błędne. Tata w życiu dziecka musi być obecny od pierwszego dnia dziecka.
Jak już wspominałem na początku, twoja partnerka, głównie będzie skupiała się na dziecku, ale obecność ojca jest również ważna. Jeżeli mama karmi dziecko piersią, raczej nie pomożesz w karmieniu, jednak gdy z jakiegoś powodu dziecko karmione jest butelką, tu będziesz miał pole do działania. w momencie kiedy Ty będziesz karmić maluszka, mama może mieć chwilę dla siebie i zadbać o swój komfort np: biorąc relaksującą kąpiel. Na pewno to doceni, i nie będzie miała nic przeciwko abyś to Ty karmił dziecko. Ponadto, jest to dla ciebie okazja aby, zawiązywać bliskość między Tobą a dzieckiem, chwile takie jak karmienie czy kąpiel są ku temu idealne.
Jak już jesteśmy przy kąpieli, z mojego doświadczenia, wiem że jest to rola ważna dla Ojca.
Dla mnie była bardzo ważna. Po pierwsze, to co powiedziałem powyżej, świetna okazja na budowę bliskości z dzieckiem, po drugie pozwoli Ci na “obycie” się z dzieckiem. Nie każdy facet wie, jak do dziecka podejść, w większości Tatusiowie, boją się brać noworodki na ręcę, więc kąpiel pozwoli wam to przezwyciężyć, nabrać pewności siebie a i będzie to na pewno fajna zabawa zarówno dla Ciebie jak i dla dziecka. Nie bójcie się tego, bo nie ma czego.
Pytania, sugestje? dajcie znać, chętnie odpowiem.
mama_wojtka
Kwiecień 19, 2018 at 8:49 pmMiałam to szczęście, ze moj partner – ojciec dziecka – był pomocny od pierwszych chwil i w pełni na równi zajmowaliśmy sie maluszkiem. Za dnia. Nocą przejmowałam obowiązki. Ale znam Panów, którzy zarówno w nocy jak i wieczorem, po pracy, nie zajmują sie dzieckiem – bo są zmęczeni praca albo chcą sie wyspać przed nią. Co wtedy radzisz tato? Jakich użyć kontrargumentów? Może z własnego sporego doświadczenia wyjaśnisz zmęczonym tatusiom jak to jest… 😉
człowiek posiadający potomka
Maj 7, 2018 at 6:13 amRadzę walnąć takiego nieroba wałkiem. Kiedy małe dziecko jest w domu, najzdrowszym założeniem jest takie że jakkolwiek ojciec nie byłby zmęczony, matka jest co najmniej tak samo. Wtedy współpraca układa się jakoś lepiej 😛
Co do pomagania przy karmieniu – owszem, tata może pomóc. Z żoną mieliśmy taką niepisaną umowę, że w nocy do młodego wstajemy na zmianę. I o ile samo karmienie per se zawsze wymagało matki, to ja jako ojciec mogłem:
* przynieść dziecko i wręczyć matce
* zabrać dziecko po karmieniu
* poklepać coby się odbiło
* przewinąć
* ponownie ululać do snu
Dzięki czemu żona mogłą pospać odrobinę dłużej 😛
tatydylematy.pl • Post Author •
Maj 7, 2018 at 8:56 pmWalenie wałkiem i wyzwiska nie sa dobrym sposobem na zaangażowanie taty w obowiązki przy dziecku.
Pamiętaj że agresja rodzi agresje, a dla malucha żadne uniesienia nie są dobre.
Zacznijmy od rozmowy.
Pozdrawiam.
tatydylematy.pl • Post Author •
Maj 7, 2018 at 8:53 pmMamo_Wojtka, sposobów jest sporo. Jednakże przede wszystkim rozmowa. Jeżeli nie dotrze do tatusia polecam terapie szokową. Wyjście mamy na chwilę 30 minut, godzina czy nawet dwie. i pozostawienie tatusia z dzieckiem samym. W moim odczuciu jest to najlepsza terapia. Ojciec musi pamiętać o tym, że dziecko z matką jest zżyte od urodzenia, a ojciec tą więź musi sobie wypracować. Właśnie w pierwszych miesiącach życia dziecka. Wykręcanie się zmęczeniem po pracy czy wypoczynkiem przed pracą od opieki nad dzieckiem i mamą nie jest żadnym argumentem.
Z drugiej strony jednak, czy też nie było tak że to mama na to pozwoliła np: brakiem angażowania taty w obowiązki przy dziecku.
Pozdrawiam.